Barcelona miastem dla ludzi vs Kraków miastem dla urzędników

BarcelonaKraków słynie z inteligentnych rozwiązań. Każdy z nas przykłady może mnożyć, ale by nie być gołosłownym:

  • Dynamiczne rozszerzanie stref parkingowych z perspektywą objęcia nimi Małopolskę aż po Podhale,
  • bliskie sercu każdego mieszkańca podnoszenie i nakładanie nowych podatków takich, o których nawet najstarsi górale nie śnili,
  • wydawanie milionów na Olimpiadę Zimową, w miejscu gdzie śniegu nie ma,
  • czy idące śmiało w brew światowym trendom wygrzmocenie mega ronda niemal w ścisłym centrum starego Krakowa cierpiącego na mega smog (R. Mogilskie).

Jednak mimo tych niewątpliwie innowacyjnych działań, świat nie chce docenić naszych radnych i urzędników, których pomysły już dawno wkroczyły w XXII wiek.

Komisja Europejska nagrodziła tymczasem jakąś Barcelonę. 11 marca 2014 roku serce Katalonii zostało zwyciężczynią pierwszej nagrody iCapital  w konkursie na wykorzystanie nowych technologii dla dobra mieszkańców.

We wrześniu 2011 r. Rada Miasta Barcelony rozpoczęła projekt  „Barcelona miastem dla ludzi” projekt promujący wykorzystanie nowych technologii w celu wspierania wzrostu gospodarczego i dobrobytu swych obywateli. W ramach projektu zaoferowała swym mieszkańcom:

  • Inicjatywę otwarty dostęp do informacji, oferując wszystkie cenne informacje osobom prywatnym oraz firmom;
  • Zrównoważony rozwój miasta poprzez  inteligentne oświetlenie, mobilności (e-pojazdy ) i wykorzystanie energii resztkowej (sieci ogrzewania i chłodzenia ) i zapewnienie lepszego dostępu do „usług inteligentnych” w różnych częściach miasta;
  • Innowacje społeczne sprzyjające integracji i zatrudnieniu;
  • Promowanie sojuszy pomiędzy ośrodkami badawczymi, uczelniami, partnerami publicznymi i prywatnymi w zakresie realizacji projektów dla miasta.

No i gdzie tu sprawiedliwość??

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany.