Bogaty jak Polak

moneyGUS podał właśnie dane o wynagrodzeniach w PL. Przeciętne wynagrodzenie w gospodarce narodowej w 2015 r. wyniosło 3899,78 zł.

Jednak bardziej wiarygodna jest mediana, w/g której „średnie wynagrodzenie” będzie o ok 25% niższe, ale co najciekawsze, najczęstsze miesięczne wynagrodzenie brutto (dominanta) otrzymywane przez pracowników to już mniej niż 2200 PLN, czyli ok 1,6 tys. zł na rękę.

Po niemal 30 latach od transformacji najczęstszą wartością wynagrodzenia netto w Polsce jest ok 355 Euro, od tego należy odliczyć niebotyczne akcyzy, VATy, etc płacone w cenie nabywanych dóbr i wyjdzie nam kwota o kolejne 20% niższa, którą te osoby realnie dysponują. Jeżeli w 4 os rodzinie 2 dorosłe osoby tak zarabiają to na głowę miesięcznie w wielu rodzinach przypadnie 100-150 Euro (bez płatności transferowych).

No i jak tu mieć 2 dzieci?

Czy lepiej mieć 500 złotych, czy też może lepiej nie? Oto jest pytanie

500+Obserwując toczącą się na politycznej arenie debatę o programie 500+ i konsekwencjach finansowego wsparcia przypadającego na dzieci w polskich rodzinach, trudno nie chwycić się za głowę. Nie tyle nawet chwycić, co raczej regularnie uderzać nią w ścianę. Szczególnie po spektaklu, który wystawiła wczoraj rządząca do niedawna partia TKNTWDW, czyli „Ta-Której-Nazwę-Trochę-Wstyd-Dzisiaj-Wymawiać”, spektaklu zatytułowanego 500 dla każdego. Swoją drogą grunt to oryginalny pomysł.

No ale Ad Meritum Czytaj dalej

Jeden dzień z życia pracownika uczelni

Dla równowagi po wyborach słów kilka o dniu pracownika naukowego, Mój krótki 🙂 esej z „Przewodnika dla studiujących i pracujących naukowo rodziców”.
http://www.plineu.org/projects/uczelnia-przyjazna-rodzicom/

Początek
Jest godzina 20:55, środa, pierwszy dzień jesieni, niestety. Właśnie skończyłem 14 stronę, III rozdziału mojej trzeciej książki. O tej porze najchętniej zająłbym się czymś interesującym dla odmiany. To może film i lampka czerwonego Egri Bikavera prosto od bratanków znad modrego Dunaju? Tym bardziej, że dzieciaki śpią i po raz pierwszy dzisiejszego dnia mogę słyszeć własne myśli. Niestety, nie ma szans – obowiązki.
Długo trwało szukanie wolnego czasu by rozpocząć pracę nad tą publikacją, terminy ścigają, jak nie przymierzając, promotor magistranta, tak więc z relaksu nici, pozostaje tylko praca. Czytaj dalej

Tu liczy się tylko krótka perspektywa

przyszłośćObserwując miotanie się naszego rządu po polskich peronach naszła mnie pewna refleksja. W tej części Europy – części wschodniej dla jasności – a w szczególności w Państwie Polskim wszystko jest chaotyczne i przygotowywane bez wyobraźni, ot tak przez przypadek. Dokładnie tak jak wyciągnięte z kapelusza referendum za 100 mln w sprawie JOW-ów, podrzucone Polakom jak kukułcze jajo przez odchodzącego prezydenta, z którym dziś nie wiadomo co począć. Czytaj dalej