Najważniejsze gospodarcze wydarzenia 2012 – POLSKA

indeksCzęść I – POLSKA

Rok 2012 szybciutko zmierza ku swojemu końcowi, o dziwo przetrwaliśmy także 21.12.2012, warto więc poświęcić kilka chwil na konstatację, które jego wydarzenia zasługują na miano najważniejszych. Choć uniknąć polityki nie da się zupełnie to spróbuję wskazać te z nich, które wydają się być najważniejsze z punktu widzenia gospodarczego. Wybór będzie jak najbardziej subiektywny i ograniczony do 3 najważniejszych wydarzeń w Polsce, UE i na rubieżach cywilizowanego świata – czyli wszędzie indziej.

Zacznijmy od pięknego kraju nad Wisłą. Mój wybór padł na:

-Euro 2012

-reformę emerytalną,

-postępującą degenerację sfery publicznej odpowiadającej za wspieranie rozwoju gospodarczego kraju.

 Euro 2012

Jeżeli pozbawimy Mistrzostwa Europy kontekstu ekonomicznego, to w pełni możemy nazwać je sukcesem. Pod względem organizacyjnym oczywiście, a nie sportowym. Po raz pierwszy od 89’ roku mieliśmy możliwość organizować olbrzymią imprezę sportową i to zorganizować na światowym poziomie. Ale ponieważ nie o sporcie mowa w tym wpisie, a o gospodarce – to nie da się niestety ukryć, że koszty ME 2012 ponosić będziemy przez wiele kolejnych lat. Szansa, że zostaną one pokryte twardą walutą trafiającą do nas dzięki wzmożonemu napływowi turystów są mało prawdopodobne. Ci, którzy tu byli w czerwcu, pewnie szybko nie wrócą. Pozostali przyjadą do Polski zachęceni raczej filmami w CNN informującymi, że najlepszym miejscem na całym globie, na spędzenie świąt jest Kraków, a nie wspomnieniami rodzimych kibiców. W tym kontekście rodzi się pytanie o efektywność i koszt alternatywny wydanych dziesiątków miliardów złotych na organizację infrastrukturalną i administracyjną imprezy. W moim przekonaniu najważniejsze problemy Polski – demografia, zacofanie technologiczne i degeneracja systemu oświaty od przedszkola do szkolnictwa wyższego, czy emigracja, wynikająca z braku miejsc pracy i perspektyw – przez lata zostaną nierozwiązane ze względu na brak środków finansowych, które trafiły na organizację mistrzostw. Można byłoby zapytać, no jak to tak? Nie lepiej inwestować długofalowo w rozwój kraju, a nie w igrzyska? Lepiej, tylko że efekty tych pierwszych zobaczymy za x lat, a z politycznego punktu widzenia efekty muszą być widoczne, dziś, już, natychmiast.

 Reforma emerytalna

Uchwalenie ustawy emerytalnej i podpisanie jej przez prezydenta oznacza, że do 2020 roku wiek mężczyzn, a do 2040 kobiet, przechodzących na emeryturę wzrośnie do 67 lat. Z jednej strony słychać dużą ilość komentarzy, że jest to konieczność i jedyna możliwa droga, z drugiej wskazuje się, że Polacy i tak już poświęcają na pracę największą ilość godzin miesięcznie w UE, a podniesienie wieku do 67 lat da nam także 1 miejsce w długości życia zawodowego (ex aequo z Niemcami, Duńczykami, Hiszpanami i Portugalczykami).

Zgodziłbym się z opiniami mówiącymi, że wraz z rosnącą długością życia powinien rosnąć wiek emerytalny, gdyby osoby pracujące dostały coś w zamian. Całkiem na zasadzie – żyjesz dłużej i dłużej pracujesz lecz na emeryturze będziesz pławił się w ciężko zapracowanym dostatku. Nic jednak na to nie wskazuje. Co więcej można spokojnie się założyć, że wydłużenie wieku emerytalnego jest kolejną formą ucieczki państwa przed kosztami, bez zabezpieczenia środków na spokojne życie na emeryturze. Demograficzna katastrofa, która przed nami, masowa emigracja, powolne tempo rozwoju gospodarczego i nieefektywność instytucji publicznych gwarantują, że rozpoczynający dzisiaj prace zawodową nie mają szans na publiczne emerytury.

Postępująca degeneracja sytuacji społeczno – ekonomicznej kraju i sfery publicznej, odpowiadającej za wspieranie rozwoju gospodarczego Polski.

 Najpierw kilka statystyk, które pojawiły się na stronach ekonomiiglobalnej.pl:

– 114 miejsce Polski w rankingu systemów podatkowych sprzyjających rozwojowi gospodarczemu państwa,

– 27 miejsce na 27 państw UE (ostatnie) w rankingu umiejętności i wiedzy matematycznej i przyrodniczej polskich dzieci do 10 roku życia –tych którzy tworzyć będą przyszłość Polski,

– miejsce Polski w 6 dziesiątce w rankingu państw polecanych do lokowania inwestycji,

– 208 miejsce w dzietności,

– w poziomie rozwoju gospodarczego tylko 2 kraje są w gorszej sytuacji niż Polska – Rumunia i Bułgaria,

– najlepsze polskie uczelnie są w 4 setce (całe 2) w rankingu szanghajskim,

– miliony Polaków, którzy wyemigrowali za granicę do 2020 roku wytworzą w krajach – gospodarzach wartość produkcji równą 140 miliardów Euro. Ich dochody coraz węższym strumieniem napływać będą do naszej gospodarki w miarę jak migrować będą za pierwszą falą emigrantów, ich rodziny.

– trzy czwarte Polaków to mniej lub bardziej zaawansowani wtórni analfabeci,

– 70% Polaków jeździ autami starszymi niż 10 lat, i raczej nie robi tego z miłości do pojazdów zabytkowych,

– 28% (10 mln) Polaków żyje na granicy ubóstwa.

Radosnych statystyk można przytoczyć więcej, gorzej że trudno znaleźć cokolwiek mogącego zrównoważyć ten ponury obraz. Upadek życia gospodarczego w sferze publicznej najlepiej obrazuje afera z nagraniami rozmowy Władysława Serafina, szefa kółek rolniczych (bliskiego współpracownika wicepremiera Waldemara Pawlaka) z Władysławem Łukasikiem, prezesem Agencji Rynku Rolnego na temat nieprawidłowości w instytucjach podległych resortowi rolnictwa, w tym w zbożowej firmie Elewarr. Ujawniła ona kompetencje i realizowane cele przedstawicieli partii rządzących. Czyli życie władz na zasadzie all inclusive sponsorowane przez podatnika. Nie mam wątpliwości, że nie jest to przypadek odosobniony, lecz raczej wątpliwy standard zarządzania własnością publiczną w naszym kraju. Potwierdza to prowadzony przez Transparency International Indeks Percepcji Korupcji (2012), w którym Polska zajęła 41 miejsce, ex aequo ze środkowoamerykańskim krajem, Dominikaną.

Ze statystykami można dyskutować, jednak gdy trudno znaleźć jakąkolwiek wzmiankę wskazującą na sukcesy w sferze ekonomicznej, można zacząć wątpić w obraz gospodarki Polski, jako państwa-motoru napędowego Unii Europejskiej.

Tym niemniej właśnie tego Wam i sobie życzę w Nowym, 2013 Roku. A w ostateczności chociażby uniknięcia recesji. Ponadto Wesołych i Spokojnych Świąt.

 JP

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany.