Rynek ropy naftowej zmienia świat – część 1

oilDzisiaj z nieco innej beczki – beczki pełnej ropy naftowej. Ceny ropy wzbudzają tak samo duże emocje, jak niedawno jeszcze ceny złota. Mimo pewnych podobieństw surowce te różni jednak całkiem sporo. Różnica pomiędzy nimi związana jest z ich znaczeniem dla realnej sfery gospodarki. O ile złoto ma przede wszystkim wymiar inwestycyjno-spekulacyjno-finansowy i w niewielkim stopniu przekłada się na zmiany w poziomie rozwoju gospodarczego poszczególnych społeczeństw oraz indywidualnego dobrobytu zdecydowanej większości ich członków, o tyle ceny ropy naftowej wpływają na zamożność każdego z nas. Łączy je jednak ważna cecha – zmiany ich cen czynią niektórych bardziej zamożnymi, innych zrzucają w otchłanie nędzy. W przypadku złota najczęściej zwycięstwo lub przegrana dotyczy indywidualnego inwestora, w przypadku ropy naftowej całego społeczeństwa. Sprawdźmy więc kto zyskuje, a kto traci na spadku cen ropy naftowej. I gdzie jesteśmy my – Europejczycy.

Ceny repy naftowej pikują w dół od kilku miesięcy. Patrząc z perspektywy historycznej ceny nadal mają potencjał do spadków, gdyż jeszcze w latach 90-tych były trzykrotnie niższe w porównaniu do dnia dzisiejszego:

Ropa

Niewątpliwie ropę naftową produkowaną przez poszczególne pastwa różni wiele cech związanych z jej właściwościami, a łączy cena. Każde państwo – producent ma swój własny poziom tolerancji na zmiany cen paliw na rynkach światowych, ten poziom najczęściej wyznacza koszt produkcji. Zobaczmy więc w jakiej sytuacji znaleźli się poszczególni producenci:

Kraje położone daleko na Wschód od Polski – takie jak byłe państwa wchodzące w skład Związku Radzieckiego – Rosja, czy Kazachstan – cierpią relatywnie najmocniej. Choć paradoksalnie nie tyle z powodu kosztów produkcji przewyższających ceny paliw na rynkach światowych. Powód jest nieco inny i wynika z faktu, że w krajach tych zyski płynące z eksportu surowców stanowią główne źródło przychodu do budżetu. Jeden z największych światowych producentów – Rosja – ustawił swój budżet, który bilansuje się przy cenach ropy na poziomie 50 $ za baryłkę, więc nawet jeżeli koszty produkcji nie przekraczają zysków ze sprzedaży to rząd w Moskwie musi korzystać z rezerw finansowych by pokryć straty. Na jak długo starczy pieniędzy? Do końca 2016, połowy 2017? Nie do końca wiadomo, bo ocenę sytuacji utrudnia słabość rubla.

Podobnie w Kazachstanie. Nie może więc dziwić nagła decyzja Nursułtana Nazarbajewa, by sprywatyzować sektor publiczny w tym kraju. Na marginesie polskie firmy zostały zaproszone do udziału w tym procesie, a chodzi o 7 tysięcy kazachskich państwowych firm.

W nieco innej sytuacji są państwa położone na Bliskim Wschodzie. Państwa takie jak Algieria, Irak, czy Iran odczują negatywne skutki niskich cen ropy naftowej, jednak ponieważ ich koszty są niskie, a rezerwy poczynione w czasach wysokich cen duże, to w przeważającej części mogą przetrwać okres chudych lat i niskich cen.

Na sytuację Ameryki Północnej należy spojrzeć z dwóch perspektyw. W ostatnich latach USA stały się miejscem wybuchu rewolucji łupkowej. Z importera netto stały się eksporterem ropy naftowej i gazu ziemnego. Na to by zdobyć odpowiednią pozycję na rynku światowym potrzeba czasu. Okres niskich cen to z punktu widzenia Amerykanów czas na konsolidację rynku i przygotowanie ekspansji. Oczywiście wiele firm wydobywczych i produkujących paliwa straci, część z nich upadnie nie mogąc utrzymać rentowności przy wysokich kosztach własnych, jednak dzięki niskim cenom paliw gospodarka USA zwiększa konkurencyjność swego eksportu.

Spowolnienie gospodarcze, obserwowane w Ameryce Południowej w znacznym stopniu spowodowane jest mniejszymi wpływami do budżetów firm paliwowych i budżetów poszczególnych państw. Koszty wydobycia ropy w Brazylii, Wenezueli, czy Kolumbii są wysokie. Jeżeli dodatkowo dorzucimy do tego korupcję i nieefektywność funkcjonowania sfery publicznej w tych państwach to w efekcie stworzymy wybuchowy koktajl pchający Amerykę Południową w kierunku recesji gospodarczej.

Część 2 niedługo, a w niej o zwycięzcach w wojnie cenowej na rynku paliw

5 myśli nt. „Rynek ropy naftowej zmienia świat – część 1

  1. Prosiłbym o przeprowadzenie analizy mającej na celu określenie przybliżonego czasu drastycznego wzrostu cen na rynku (przede wszystkim polskim). Co będzie tego główną przyczyną? „przejecie” monopolu przez jeden podmiot (w moim mniemaniu ten który posiada najniższe koszty wydobycia czy odpowiednio zorganizowana gospodarkę której dochody nie sa oparte w znacznej mierze na eksporcie tych surowców?)

    • Sytuacja na rynku paliw w Polsce jest pochodną sytuacji (cen) na rynkach globalnych, popytu wewnętrznego i polityki podatkowej państwa. Dwa ostatnie elementy są w zasadzie przewidywalne i raczej nie podlegają zaskakującym zmianom. Wzrost cen na rynku w Polsce związany będzie ze wzrostem cen ropy na rynkach globalnych. A tu trudno wyrokować. Dziś ceny ropy są efektem przede wszystkim polityki, spekulacji, a w mniejszym stopniu sytuacji ekonomicznej w skali globalnej. Nie wierzyłbym jednak, że niskie ceny utrzymają się w dłuższej perspektywie. Za wiele można zyskać lub stracić. Szczególnie w perspektywie innowacji wchodzących na rynek i wyczerpywania się możliwości wykorzystania ropy jako źródła zarobków i zysku. Nie zdziwiłoby mnie gdyby pod koniec tego roku ceny były nieporównywalnie wyższe w porównaniu do dnia dzisiejszego.

        • Może warto więc zaryzykować i zainwestować w ropę brent :-)? Wobec rosnących perturbacji, najbliższe lata przyniosą wiele niespodzianek ekonomicznych.

  2. Pingback: Rynek ropy naftowej zmienia świat – część 2 | Ekonomia Globalna

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany.